HOME | DD
Published: 2009-02-02 23:50:31 +0000 UTC; Views: 274; Favourites: 0; Downloads: 0
Redirect to original
Description
OnaI Jej uśmiech, cenniejszy mi
niż diamenty, platyna
który jak zastrzyk radości
działa niczym morfina
Tak, że na statku płynę
na spokojnym wietrze
w krainę zapomnienia
gdzie rześkie powietrze
Które z trudem chwytam
i schwycić nie mogę
wtedy, gdy patrzę bez słowa
w Jej oczy kryształowe
Mieniące się w blasku słońca,
przykryte lekko włosami
i mógłbym tak patrzeć bez końca
jak gdybym nic po za nami
Zatracać się w Jej słowach
milszych niż szum morza
niż śpiew ptaków leśnych
niż melodia wirtuoza
Poczuć Jej bliskość w tańcu
kiedy we mnie wtulona
zasłuchana w nutkach muzyki
tak delikatnych jak Ona
Iść z Nią prosto w nieznane
gdzie rodzą się nowe pomysły
spojrzeć na wszystko inaczej
poruszyć wszystkie Jej zmysły
Chciałbym rozproszyć Jej smutki
tuląc do swego ramienia
tak żeby była szczęśliwa
nigdy nie znała cierpienia
Dla Niej, szukałbym kwiatu paproci
skrytego w gąszczu drzew
skoczył z chmury na ziemię
przelewał na froncie krew
Bo tylko Ona potrafiłaby
tysiącem tęczowych barw
za jednym dotknięciem pędzla
pokolorować szary świat








